sobota, 8 grudnia 2012

firanki

vi faccio vedere le tendine che da sola personalmente ho cuccito con la mia Singer..um po di tempo fa...^^ sono estive, perche il sole batte fortissimo in nostra cuccina ogni mattina...al estate riscalda tutto come forno..quindi colore arancione acchiappa um po di sole, e i raggi non sono cosi fastidiosi per gli occhi...per fare un completo ho fatto lo stessi fiori come presine e per aplicare su tapetino...ecco a voi:
tak sobie mysle, ze wam pokaze firanki ktore sama wlasnomaszynowo uszylam,jakis czas temu..^^ prosze wziasc pod uwage,ze sa to firanki letnie...z samego rana sloneczko bije od strony kuchni..nagrzewa ja...a nie wspomne nic o tym jak razi..i dlatego wlasnie taki dziwny pomaranczowy kolor...rozprasza swiatlo...ooo :D z rozpedu jak zszywalam kwiatki zrobilam ich zapas i polecialy na chodniczek...i na 2 chwytniki..:O oto dzielo :

1 komentarz:

  1. Świetne! Ja szyć nie umiem, więc tym bardziej doceniam :)

    OdpowiedzUsuń